Forszmak lubelski.

Forszmak to jednogarnkowe danie wywodzące się z Lubelszczyzny i przypomina swoją formą leczo lub gulasz na bogato.

Danie było dosyć popularne w latach 80-90-tych.

Forszmak robiło się bardzo często po świętach, kiedy zostawało dużo pieczonych mięs i wędlin.

Składniki:

– 800 g szynki wieprzowej
– 450 kiełbasy
– 200 g wędzonego boczku
– 2 większe cebule
– 2 papryki ( żółta i czerwona )
– 5 średnich ogórków kiszonych
– 80 g koncentratu pomidorowego
– 3 listki laurowe i 6 kulek ziela angielskiego
– pieprz czarny mielony, sól, papryka słodka, domowa jarzynka lub vegeta
– 2 łyżki mąki na zaklepkę
– olej rzepakowy
– 4 ząbki czosnku

Zamiast wieprzowiny możemy wykorzystać wołowinę lub mięso z indyka.

Sposób przygotowania:

Mięso i boczek kroimy w paski.

Kiełbasę oraz cebulę w pół plasterki.

Paprykę w paseczki, ogórki kiszone w plasterki, a jak są duże to w pół plasterki.

Czosnek siekamy.

Na patelni smażymy boczek, a następnie dodajemy cebulę i całość odstawiamy.

W garnku na oleju smażymy mięso, które na początku puści wodę.

Jak wszystko odparuje to mięso chwilę obsmażamy i dodajemy całą zawartość patelni ( boczek z cebulą ).

Po kilku minutach wlewamy 2 litry wrzątku, a następnie po 10 minutach dodajemy kiełbasę, liście laurowe oraz ziele angielskie.

W trakcie gotowania przyprawiamy potrawę solą, pieprzem, papryką słodką i jarzynką oraz dodajemy posiekany czosnek.

Całość gotujemy na niewielkim ogniu pod częściowym przykryciem do czasu, aż mięso zmięknie.

Dodajemy następnie paprykę i po kilku minutach kiszone ogórki – całość gotujemy około 15 minut.

Na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy i robimy „zaklepkę” z mąki i wody ( 2 łyżki mąki na 3/4 szklanki zimnej wody ), żeby zagęścić naszą potrawę.

„Zaklepkę” przed wlaniem najlepiej przetrzeć przez sitko, żeby nie było grudek.

Po ponownym zagotowaniu ( po dodaniu zaklepki ) i przyprawieniu już pod własny smak potrawa jest gotowa.

Jeżeli ktoś lubi pikantniejszy smak to można dodać chili w płatkach, paprykę ostrą w proszku lub 2 pokrojone ostre papryczki.

Część potrawy możemy przełożyć do słoików, które w celu dłuższego przechowania poddajemy pasteryzacji lub tyndalizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.