Pierniki.

Przepis w naszej rodzinie jest już od … w sumie nie pamiętam, więc chyba bardzo, bardzo długo 🙂 i za każdym razem wychodzą bardzo dobre pierniki.

Z przepisu będziemy mieli tyle pierników, że zapełnią nam 2 pełne 4 litrowe słoje oraz jeden słoik o pojemności 1,7 l.

Składniki i sposób wykonania:

– 0,5 kg naturalnego miodu (np. wielokwiatowy, akacjowy lub spadziowy) – możemy również pomieszać różne gatunki miodu
– 0,5 kg cukru
– 0,5 kg masła

Składniki rozpuścić w garnku, doprowadzić do wrzenia i ostudzić.

Do wystudzonej masy dodajemy:

– 1,5 kg mąki pszennej tortowej typ 450
– 6 jajek
– 60 g przyprawy do pierników (3 paczki po 20 g każda) 
– 1-2 płaskie łyżeczki kakao
– pół łyżeczki soli

Kiedyś przyprawę do pierników robiło się w domu samemu, ale teraz jest ogólnie dostępna, więc możemy ułatwić sobie trochę życie. 

Jeżeli ktoś jednak chce sobie zrobić taką przyprawę to będzie potrzebował 1 ziarno gałki muszkatołowej, około 40-50 g cynamonu, 4 płaskie łyżeczki imbiru w proszku, 2 średnie łyżeczki goździków, 2 płaskie łyżeczki kardamonu, ziarenka z 1 gwiazdki anyżu, pół łyżeczki pieprzu czarnego w ziarnach, 2 płaskie łyżeczki ziela angielskiego w ziarnach.

Wszystkie przyprawy rozdrabniamy w moździerzu i po wymieszaniu przechowujemy w słoiczku.

Kakao oprócz walorów smakowych ma nam dać kolor, więc na początek proponuję dodać 1 łyżeczkę, a potem sami stwierdzimy, czy dodajemy jeszcze – przyprawa do piernika również częściowo zabarwi nasze pierniki.

Jak ktoś lubi to można dodać do masy: powidła śliwkowe, orzechy, migdały (ale uprzedzam, że ciasto później trochę trudniej się wykrawa).

Wszystko mieszamy i na końcu dodajemy:

– 2 łyżeczki świeżych fusów po kawie
– 2 łyżeczki sody oczyszczonej rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody
– 2 łyżki octu spirytusowego lub spirytusu

Całość ponownie mieszamy i ugniatamy.

Ciasto najlepiej zrobić dzień wcześniej i przechowywać w lodówce.

Następnie ciasto wyciągamy z lodówki i zostawiamy w spokoju na 2 godziny.

Ciasto po tym czasie dzielimy na porcje i po kolei rozwałkowujemy na grubość około 0,6 – 0,8 cm, a następnie wycinamy pierniki o dowolnym kształcie.

Pieczemy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, bez termo obiegu około 13 minut (+/- 2 minuty) w temp. 175 C.

Gotowe pierniki możemy posmarować lukrem lub oblać polewą czekoladową i przyozdobić je według własnych pomysłów.

Jeżeli pierniki chcemy nadziewać powidłami lub marmoladą to wałkujemy ciasto na grubość około 0,4 – 0,5 cm, a następnie wycinamy większymi foremkami po dwa kawałki na jeden piernik. Na jeden kawałek nakładamy nadzienie, a następnie drugim przykrywamy i sklejamy boki.

Pierniki wychodzą pulchne, nie twardnieją i są miękkie od razu, a przechowywane bez lukru i polew w dużych szklanych i szczelnych słojach mogą stać bez problemu nawet rok.

Po co “fusy” z kawy i czy nie zaszkodzą dzieciom ?

Po pierwsze dzięki “fusom” pierniki zachowują zdecydowanie dłużej swoją miękkość i świeżość, dają dodatkowy aromat i jeszcze nikomu nie zaszkodziły, ale oczywiście można ten “tajemny składnik” pominąć jak ktoś ma obawy 🙂 .

Polecam do oblania pierników czekoladową polewę siostry Anastazji – przepis poniżej:

Czekoladowa polewa siostry Anastazji.

2 komentarze

    1. Dzięki “fusom” pierniki zachowują zdecydowanie dłużej swoją miękkość i świeżość oraz dają dodatkowy aromat – pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.