Karbowane talarki kartoflane.

Żeby zrobić dobre talarki potrzebujemy odpowiednich gatunków kartofli. Z dostępnych na naszym rynku do grupy tej należą takie odmiany jak: Denar, Lord, czy Vineta.

Do zrobienia karbowanych talarków kartoflanych fajnym pomocnikiem jest falista blaszka, którą można kupić na targowiskach lub w sklepach metalowych.

Można ją wykorzystać nie tylko do krojenia kartofli na talarki lub frytki, ale także do krojenia innych warzyw, żółtego sera, ugotowanych jaj lub owoców.

Osobiście smażę talarki na dwa razy.

Do tego celu potrzebny będzie olej rzepakowy (1 – 1,5 l) oraz większy garnek. Kilkanaście lat temu kupiłem garnek z metalową siatką i świetnie sprawdza się do smażenia wielu produktów na głębokim tłuszczu.

Po obraniu kartofli kroję je na talarki o grubości około 0,7 mm, a następnie płuczę je pod zimną wodą i osuszam na papierowych ręcznikach.

Do rozgrzanego w garnku oleju wrzucam jedną szt. na próbę i czekam, aż olej zacznie skwierczeć – wtedy wrzucam tyle talarków, żeby lekko wystawały ponad powierzchnię oleju.

Kiedy talarki delikatnie przybiorą zarumieniony kolor wyciągam je i odsączam z tłuszczu – ja akurat przekładam z siatką do drugiego garnka.

W tym czasie garnek z olejem przykrywam i podgrzewaniem (2-3 minuty) doprowadzam do większej temp.

Wkładam siatkę z talarkami z powrotem do rozgrzanego garnka z olejem i ponownie je smażę, aż nabiorą rumianego koloru.

Po wyciągnięciu odsączam przez chwilę z tłuszczu na papierowych ręcznikach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.