Leczo z kiełbasą, papryką, cebulą, pomidorami oraz cukinią.

Poniżej jedna z kilku wersji lecza jaką robimy w naszym domu – można ją sklasyfikować i umieścić pomiędzy węgierskim leczo, a prowansalskim ratatouille.

Składniki:

– 1,2 kg kiełbasy
– 1,4 kg papryki czerwonej i żółtej
– 0,6 kg cebuli
– 1 kg cukinii
– 1,2 kg pomidorów z puszki bez skórki
– olej do smażenia
– cukier, pieprz czarny mielony, sól, papryka słodka ( paprykę można pominąć )

– garnek 6 -7 l

Sposób przygotowania:

Kiełbasę i cukinię kroimy w kostkę, cebulę w pół plasterki, paprykę w paski, a pomidory kroimy dowolnie.

Cebulę solimy i smażymy na oleju, po chwili dodajemy kiełbasę i chwilkę smażymy razem z cebulą. Dodajemy paprykę i dolewamy przegotowanej wody (pół szklanki) – przykrywamy garnek i dusimy około 10 minut na małym ogniu od czasu do czasu mieszając.

Wlewamy pomidory i ponownie dusimy wszystko na małym ogniu około 15 minut. Na koniec dodajemy cukinię i po chwili przyprawy – cukier (około 2 łyżek), pieprz i sól pod własny smak oraz paprykę słodką (paprykę możemy pominąć jak ktoś nie lubi).

Całość gotujemy na małym ogniu do czasu, aż wszystko będzie w miarę miękkie, ale nie rozgotowane i będzie odpowiadało naszym preferencjom smakowym. 

Z podanych składników wyjdzie około 5 l lecza. 

Część można na gorąco przełożyć do słoików i po wystudzeniu przechowywać w lodówce lub zamrozić w pojemnikach. 

=====================================================================

Dodatkowo możemy słoiki pasteryzować w garnku z wodą – około 20 minut.

Dno garnka wyścielamy wtedy złożoną gazą, wkładamy słoiki, zalewamy ciepłą wodą na wysokość 3/4 słoików i od czasu zagotowania wody zmniejszamy płomień palnika i pasteryzujemy 20 minut.

Po wyciągnięciu słoiki odwracamy do góry dnem i układamy na desce drewnianej lub jakiejś podkładce odpornej na gorąc. Po 30 minutach możemy je obrócić i wystudzone przechowujemy w lodówce.

=====================================================================

Możemy także słoiki poddać tyndalizacji, ale wtedy warzywa nie powinny być zbyt rozgotowane, bo będą dodatkowo kilka razy poddane obróbce cieplnej w słoikach.

Tyndalizacja to metoda konserwacji żywności polegająca na trzykrotnej pasteryzacji co 24 godziny i stosuje się ją najczęściej do przetworów zawierających mięso.

1 – Proces tyndalizacji rozpoczniemy, gotując słoiki przez 45 minut (czyli pasteryzując). Jeszcze gorące wyjmujemy z wody, osuszamy i odstawiamy na 24 godziny. Pierwsze gotowanie zabija większość bakterii, które powodują psucie się żywności.

2 – Po upływie tego czasu słoiki gotujemy ponownie przez 45 minut. Zadaniem drugiej pasteryzacji jest zabicie bakterii, które przeżyły pierwszy proces.

3 – Następnego dnia jeszcze raz gotujemy słoiki (tym razem krócej – wystarczy już tylko 30 minut). Ten etap kończy tyndalizację – zniszczone zostały także przetrwalnikowe formy bakterii, a zawekowana żywność jest już praktycznie sterylna.

Tyndalizacja w pełni niszczy bakterie w żywności. Ponadto maksymalnie przedłuża okres przydatności do spożycia (nawet do kilku lat) przy jednoczesnym zachowaniu walorów smakowych potrawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.