Białe kluski śląskie nadziewane mięsem wołowym i okraszone słoniną.

Na Śląsku dawniej nie znano pierogów, więc najczęściej lepiono biołe lub czorne kluski nadziewane mielonym mięsem pozostałym po rosole.

Kluski podawano obowiązkowo z okrasą (łomasta) i najczęściej była to stopiona na skwarki wędzona słonina (bioła szpyrka), podsmażona na smalcu (fecie) cebula lub wytopione kawałeczki wędzonego boczku (czorna szpyrka).

Składniki dla 4-5 osób:

– 700 g wołowiny ( szponder ) lub innego mięsa rosołowego – potrzebujemy do farszu około 450 g ugotowanego mięsa bez kości
– 1,2 kg (po obraniu) kartofli ( odmiany sypkie )
– 2 żółtka, woda
– skrobia ziemniaczana
– 2 średnie cebule
– sól, pieprz czarny mielony

Sposób przygotowania:

Mięso wykorzystujemy wcześniej do ugotowania rosołu lub innej zupy, a następnie oddzielamy od kości i mielimy je w maszynce do mielenia razem z tłustymi częściami.

Do mięsa dodajemy podsmażoną na maśle lub oleju, a wcześniej pokrojoną w kostkę, posoloną i doprawioną pieprzem cebulę.

Cały farsz mieszamy i doprawiamy solą, pieprzem lub innymi przyprawami pod własny smak.

Kartofle obieramy ze skórki i gotujemy w posolonej wodzie – następnie po ugotowaniu (najlepiej jak są jeszcze ciepłe) przeciskamy przez praskę do miski lub garnka i wyrównujemy. Wybieramy 1/4 części kartofli i w puste miejsce wsypujemy skrobię ziemniaczaną – dodajemy 2 żółtka zmieszane z odrobiną zimnej wody i wybrane wcześniej kartofle.

Dawniej na Górnym Śląsku do klusek nie dodawało się jajek i wynikało to z oszczędności ( zwyczaj ten pozostał do dzisiaj ), ale na Opolszczyźnie, gdzie nie było kiedyś takiej biedy często dodawało się żółtka lub całe jajka.

Ciasto wyrabiamy ręcznie na stolnicy lub kuchennym blacie, na który wysypujemy trochę skrobi ziemniaczanej, następnie odrywamy część ciasta i robimy wałeczek o średnicy około 3-4 cm, z którego odcinamy 4 cm kawałki.

Z każdego kawałka robimy placuszek na który nakładamy mięsny farsz i lepimy kluski układając je na talerzu podsypanym skrobią ziemniaczaną, żeby nie kleiły się do siebie.

Kluski wrzucamy na osolony wrzątek i na małym ogniu gotujemy około 4 minut od czasu wypłynięcia na powierzchnię i ponownego zagotowania wody.

Zawsze na próbę wyciągam jedną kluskę i kosztuję, czy jest już ugotowana w środku.

Z podanego przepisu wyjdzie nam około 30 klusek.

Jeżeli zabraknie nam farszu to lepimy sobie kilka zwykłych jarskich klusek.

 

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.