Śledź w oleju rydzowym z cebulą i musztardą francuską.

Składniki:

– 12 solonych filetów śledziowych ( a’la Matias )
– 2 duże cebule
– 2 ząbki czosnku
– słoiczek musztardy francuskiej ( około 180 g )
– 3/4 szklanki oleju rydzowego ( około 200 ml )
– sok z dwóch cytryn
– 1 łyżeczka ziela angielskiego
– 1 łyżeczka pieprzu czarnego ziarnistego
– 3 duże liście laurowe

– słoik 2,5 l

Sposób przygotowania:

Opłukane filety śledziowe włożyć do miski i zalać zimną wodą na około 1,5 godziny, żeby były mniej słone.

W tym czasie rozgniatamy w moździerzu ziele angielskie, pieprz czarny – dodajemy pokruszone liście laurowe i wszystko mieszamy.

Na 10-15 minut przed przygotowaniem śledzi posiekać drobno cebulę, rozgnieć czosnek i posolić – po kilku minutach wymieszać cebulę z czosnkiem i podzielić na 4 części.

Filety śledziowe osuszyć na papierowych ręcznikach, podzielić na trzy części ( po 4 filety ), a potem wysmarować z jednej strony musztardą francuską i pokroić na równe kawałki.

Na dnie słoika ułożyć warstwę posiekanej cebuli i położyć na niej pierwszą warstwę śledzi. Następnie skropić je 1/3 soku z cytryny, posypać drugą warstwą cebuli, oprószyć przyprawami i zalać 1/3 części oleju rydzowego. Układać w ten sposób kolejne warstwy ( w sumie 3 x śledzie i 4 x cebula), za każdym razem dociskając do dna słoika śledzie. Warstwy należy układać pamiętając, aby na wierzchu znajdowała się cebula. Całość należy polać resztą oleju rydzowego.

Słoik zakręcamy i wkładamy do lodówki na minimum 4 dni.

Przed samym podaniem polecam obrać małe jabłko i drobno pokroić w kostkę.

Na środek półmiska lub talerza można ułożyć pokrojone w kostkę ogórki konserwowe, po brzegach ułożyć kawałki śledzi, które polewamy olejem rydzowym z cebulą (wcześniej wymieszaną z jabłkiem).

 

Olej z lnianki – rydzowy
——————————————-

Każdy z nas kojarzy słynne porzekadło „Lepszy rydz niż nic„ i zdecydowana większość mylnie kojarzy to z grzybem o nazwie mleczaj rydz.

Porzekadło to dotyczy jednak lnianki ( lnicznika siewnego ) lokalnie nazywanej też rydzem, judrą, rydzykiem, jeżykiem czy lennicą.

Do XIX wieku była to podstawowa uprawna roślina oleista. Ważną jej zaletą było to, że mogła rosnąć i plonować na glebach gorszych rolniczo, gdzie inne rośliny oleiste by nie urosły. Zdolność lnianki do radzenia sobie w bardzo trudnych warunkach sprawiła, że stała się ona bohaterką naszego porzekadła.

Najważniejszym produktem otrzymywanym z nasion lnianki był i jest olej wykorzystywany do celów spożywczych. Tak więc porzekadło „Lepszy rydz niż nic” oznaczało również, że w ubogim wiejskim domu, gdzie brakowało tłuszczu zwierzęcego za „omastę” do potraw służył właśnie roślinny olej rydzowy.

Około 35% składu nasion lnianki stanowią tłuszcze, z czego forma ozima ma ich więcej niż jara. Ze względu na wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A, E i z grupy B, lecytyny oraz mikro- makroelementów, olej rydzowy jest bardzo korzystny dla człowieka. Wyróżnia się specyficznym smakiem z nutą cebuli i gorczycy. Łyżeczka oleju rydzowego pokrywa dzienne zapotrzebowanie organizmu na nienasycone kwasy tłuszczowe obniżając ryzyko kumulacji cholesterolu i chorób układu krążenia. Zawarty w oleju kwas erukowy jest potrzebny do budowy osłon tkanki nerwowej. Olej z lnianki wytłaczany na zimno zachowuje swój cenny skład, ponieważ w tym procesie temperatura nie przekracza 38º C.

W polskiej tradycji spożywanie oleju rydzowego nasilało się w okresie postów katolickich.

Przed świętami Bożego Narodzenia i w Wielkim Poście używano go do śledzi z cebulą, kraszenia gotowanych kartofli, a także polewano nim kromki chleba.

Ze względu na lekko korzenny posmak nadaje się do wszelkich warzywnych sałatek, surówek, śledzi w oleju, kasz i białego sera.

Można go przechowywać w lodówce do 6 miesięcy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.