Sało – solona słonina.

Sało to słynna przekąska rodem z rosyjskiej kuchni. Cienkie plasterki solonej słoniny jada się z ciemnym chlebem i kiszonym ogórkiem (bardzo często jako zakąskę do wódki).

Ponieważ można ją długo przechowywać w lodówce, jest nieocenionym punktem wyjściowym do różnych potraw. Jest znakomite do jajecznicy – idealnie pasuje też do jesiennych zup, takich jak krupnik, kapuśniak, fasolowa i żurek.

Cienkie słupki solonej słoniny wkłada się do rolad (zrazów) i zawijasów. W plasterki sała można zawijać kawałki mięsa i upiec w piekarniku.

Sało jest także doskonałe do szpikowania ( nadziewania ) mięsa i osobiście właśnie do tego najczęściej je stosuję. Szpikowane słoniną mięso z dzika lub wieprzowy schab jest naprawdę bardzo dobre.

Jesień i zima to właśnie ten okres kiedy robię sało, bo można do przechowywania wykorzystać zimny balkon. Robię w dwóch wersjach w soli do szpikowania mięs i w papryce na chleb.

Składniki:

– około 1 kg surowej słoniny o grubości minimum 3 cm, a najlepiej 5 cm
– 1,5 kg soli kamiennej niejodowanej (około 0,5 kg na 1 raz)
– przyprawy ( u mnie to 3 liście laurowe, 7 kulek ziela angielskiego, pół łyżeczki mielonego kminku i pół łyżeczki majeranku)
– 5 ząbków czosnku

– opcja – papryka słodka

Sposób przygotowania:

Przyprawy rozgniatamy w moździerzu, czosnek siekamy drobno.

Słoninę kroimy w paski o szerokości 3-4 cm, nacieramy czosnkiem, obtaczamy w przyprawach oraz soli.

Na spód kamionki wysypujemy spora część soli, następnie układamy ciasno kawałki słoniny i zasypujemy resztą soli (wykorzystujemy około 0,5 kg soli).

Przykrywamy wszystko talerzykiem, pokrywką i chowamy w zimne miejsce na tydzień.

Po tygodniu oczyszczamy kawałki słoniny z wilgotnej już soli oraz wysypujemy z kamionki mokrą sól (sól wyciągnęła wilgoć ze słoniny) i ponownie zasypujemy świeżą solą.

Ma tak stać drugi tydzień po czym wyrzucamy ponownie sól, a każdy kawałek dokładnie wycieramy papierowym ręcznikiem z soli i przypraw.

Na patelni prażymy ( suszymy ) ostatnie 0,5 kg soli, którą po wystudzeniu wykorzystujemy do ponownego obtaczania słoniny i zasypania jej w kamionce.

Osobiście w tym momencie zawsze sobie odkładam oczyszczone z soli 2-3 kawałki słoniny i obtaczam w słodkiej papryce – zawijam w lnianą szmatkę i chowam do lodówki ( ta słoninka będzie na chleb, ale jest pozbawiona soli i trzeba ją zjeść w pierwszej kolejności, bo może zacząć się psuć ).

Resztę przechowuję w kamionce w zimnym miejscu ( może stać dosyć długo ) i wykorzystuję do szpikowania ( nadziewania ) mięs, na jajecznicę, do kapuśniaku lub rolad (zrazów).

To czy sało będzie dobre i nie twarde po przekrojeniu w dużej mierze zależy od pochodzenia słoniny.

Nie polecam kupowania w dużych sklepach sieciowych tylko z pewnych źródeł lub w małych prywatnych sklepikach mięsnych (najlepsza jest świeża słonina przy okazji świniobicia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.