Bigos z kiszonej kapusty, mięsa wieprzowego, kiełbasy, suszonych grzybów i śliwek.

Idealny bigos z kiszonej kapusty to taki, który przygotowujemy przynajmniej 3-4 dni, a poprzez częste odgrzewanie efekt końcowy to “poezja smaku”.

Składniki na 7 litrowy garnek:

– 3,5 kg kiszonej kapusty
– 1,2 kg żeberek wieprzowych
– 700 g karkówki
– 1,2 kg kiełbasy lub 500 g wędzonego boczku i 700 g kiełbasy
– 100 g suszonych grzybów ( borowiki, podgrzybki )
– 4 średnie cebule
– 5 listków laurowych
– 8 kulek ziela angielskiego
– 200 g powideł śliwkowych i garść suszonych śliwek
– 2 łyżki miodu
– 150 g koncentratu pomidorowego
– smalec pół kostki, olej
– sól, pieprz czarny mielony, kminek mielony

Sposób przygotowania:

Suszone grzyby namaczamy dzień wcześniej w chłodnej przegotowanej wodzie.

Kapustę kiszoną zalewamy wodą, w której moczyły się suszone grzyby (nie za dużo – tak żeby nam lekko przykrywała kapustę), dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i namoczone grzyby – gotujemy na małym ogniu około jedną godzinę od czasu do czasu mieszając.

Grzyby przed wrzuceniem można pokroić lub dodać w całości – resztę wody po grzybach nie wylewamy i część wykorzystujemy do ewentualnego  dolewania podczas gotowania kapusty.

W międzyczasie smażymy na oleju pokrojoną w kostkę i posoloną cebulę, którą po usmażeniu wrzucamy razem z tłuszczem do gotującej kapusty. Na smalcu natomiast smażymy pokrojone na większe kawałki żeberka i pokrojoną w kostkę karkówkę.

Po wstępnym usmażeniu dodajemy mięso razem z tłuszczem do kapusty i wszystko gotujemy jeszcze 2 godziny na minimalnym ogniu mieszając od czasu do czasu.
Odstawiamy do wystudzenia i najlepiej wystawić garnek na balkon lub schować do lodówki.

Na drugi dzień podgrzewamy bigos i wyciągamy żeberka, w których musimy oddzielić mięso od kości. Całość kroimy w kostkę i wrzucamy z powrotem do garnka.

Dodajemy pokrojoną w kostkę kiełbasę lub kiełbasę z boczkiem. Wszystko razem gotujemy na minimalnym ogniu około 1,5 godziny mieszając co jakiś czas i odstawiamy ponownie do wystudzenia.

Na trzeci dzień podgrzewamy bigos, dodajemy pokrojone suszone śliwki, powidła, 2 łyżki naturalnego miodu oraz koncentrat pomidorowy. Wszystko mieszamy od czasu do czasu gotując na minimalnym ogniu około 1,5 godziny, przyprawiamy jeszcze pieprzem, solą, kminkiem i odstawiamy do wystudzenia.

Na czwarty dzień podgrzewamy bigos i gotujemy na małym ogniu około jednej godziny.

Część gorącego bigosu możemy przełożyć do słoików i po wystudzeniu przechowywać w lodówce lub możemy wystudzony zamrozić w pojemnikach, albo większych woreczkach strunowych.

================================================================================

Dodatkowo możemy słoiki pasteryzować w garnku z wodą – około 20 minut.

Dno garnka wyścielamy wtedy złożoną gazą, wkładamy słoiki, zalewamy ciepłą wodą na wysokość 3/4 słoików i od czasu zagotowania wody zmniejszamy płomień palnika i pasteryzujemy 20 minut.

Po wyciągnięciu słoiki odwracamy do góry dnem i układamy na desce drewnianej lub jakiejś podkładce odpornej na gorąc. Po 30 minutach możemy je obrócić i wystudzone przechowujemy w lodówce.

=================================================================================

Możemy również słoiki poddać  tyndalizacji i po takim procesie można je przechowywać w piwnicy lub na kuchennych półkach.

Tyndalizacja to metoda konserwacji żywności polegająca na trzykrotnej pasteryzacji co 24 godziny i stosuje się ją najczęściej do przetworów zawierających mięso.

1 – Proces tyndalizacji rozpoczniemy, gotując słoiki przez 45 minut (czyli pasteryzując). Gorące wyjmujemy z wody i odstawiamy na 24 godziny. Pierwsze gotowanie zabija większość bakterii, które powodują psucie się żywności.

2 – Po upływie tego czasu słoiki gotujemy ponownie przez 45 minut. Zadaniem drugiej pasteryzacji jest zabicie bakterii, które przeżyły pierwszy proces.

3 – Następnego dnia jeszcze raz gotujemy słoiki (tym razem krócej – wystarczy już tylko 30 minut). Ten etap kończy tyndalizację – zniszczone zostały także przetrwalnikowe formy bakterii, a zawekowana żywność jest już praktycznie sterylna.

Tyndalizacja w pełni niszczy bakterie w żywności. Ponadto maksymalnie przedłuża okres przydatności do spożycia (nawet do kilku lat) przy jednoczesnym zachowaniu walorów smakowych potrawy.

 

 

2 komentarze

  1. Dzień dobry ,
    Panie Darku , czemu nie ma Pana na FB ?
    Bigos gotuję , drugi raz – świeta Wielkanocne 🙂
    Pierwszy raz gotowałam na Boże Narodzenie . Pycha
    serdecznie pozdrawiam
    Karianna Kowalska

    1. Dzień dobry 🙂 Facebook kolejny raz zablokował moje konto oraz stronę kulinarną. Postanowiłem więc dać sobie spokój z FB i nie prosić się kolejny raz o odblokowanie i tworzenie od nowa swojej strony kulinarnej. Teraz będę umieszczał swoje przepisy tylko tutaj. Wiem, że nie dotrę do tak wielu osób jak na FB, ale przez te 3 lata mojej tam obecności mam nadzieję, że nazwa strony ( która tutaj jest taka sama ) utkwiła wielu osobom, którym moje propozycje się podobały i mam również nadzieję, że czasem tu zajrzą oraz napiszą jakiś komentarz. Pozdrawiam Darek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.