Ogórki kiszone do słoików.

Jeżeli ogórki były zbierane dzień wcześniej to zalewamy je zimną wodą na około 2 godziny, żeby nam odżyły, a następnie myjemy. 

Po umyciu obcinam końcówki – nie jest to, aż tak bardzo konieczne przy kiszonych na zimę (bardziej przy małosolnych, żeby się szybciej zakisiły), ale ja mam takie przyzwyczajenie z rodzinnego domu.

Na spód słoików 0,9 l wkładam połamaną gałązkę suchego kopru (najlepiej zeszłorocznego – jest zdecydowanie lepszy od świeżego, który nadaje się bardziej do małosolnych), wrzucam obrane 2 ząbki czosnku, 2-3 słupki obranego chrzanu oraz 1/3 łyżeczki białej gorczycy, która sprawi że ogórki będą chrupiące nawet po roku – nie znoszę “kapciowatych – pustych” ogórków kiszonych.

Wkładam ogórki – pierwszą warstwę pionowo, drugą już obojętnie i na wierzch znów połamaną gałązkę suchego kopru, żeby przytrzymały nam ogórki. Zalewam gotującą się wodą zmieszaną z solą (proporcje to 1 łyżka soli kamiennej kłodawskiej nie jodowanej na 1 litr wody).

Zakręcam na gorąco i po wystygnięciu odstawiam do piwnicy. Ogórki bez problemu wytrzymają ponad rok, a i dłużej też im się nic nie dzieje poza tym, że będą bardziej kwaśne i idealne na ogórkową.

Od ponad 25 lat używam wyłącznie jasnej odmiany ogórków – polecam ogórki śremskie i śremianin.

Na jeden słoiki 0,9 l potrzebujemy około 0,45-0,5 kg ogórków i 0,5 l gorącej wody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.